<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Psychodietetyka &#8211; wordpress</title>
	<atom:link href="https://psychobiota.pl/k/psychodietetyka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://psychobiota.pl</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Jul 2026 15:00:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Nadwrażliwość trzewna – dlaczego odczuwam więcej od innych?</title>
		<link>https://psychobiota.pl/nadwrazliwosc-trzewna-dlaczego-odczuwam-wiecej-od-innych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[jch_depresja_org]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Jun 2026 12:45:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[Psychogastroenterologia]]></category>
		<category><![CDATA[#IBS]]></category>
		<category><![CDATA[#jelitadobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[#nadwrażliwośćtrzewna]]></category>
		<category><![CDATA[#ośmózgjelitamikrobiota]]></category>
		<category><![CDATA[#psychobiota]]></category>
		<category><![CDATA[#psychobiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[#psychobiotykiastres]]></category>
		<category><![CDATA[#psychogastroenterologia]]></category>
		<category><![CDATA[#stresajelita]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiejelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://psychobiota.pl/?p=728</guid>

					<description><![CDATA[Są osoby, które po obiedzie czują po prostu sytość. Inne — napięcie, rozpieranie, ból, przelewanie, ucisk albo wrażenie, że coś się dzieje w brzuchu. Ktoś może zjeść posiłek i wrócić do pracy, a ktoś inny przez kolejne godziny analizuje każdy sygnał z jelit, zastanawiając się, czy to początek bólu, wzdęcia, biegunki, zaparcia albo kolejnego gorszego dnia.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Są osoby, które po obiedzie czują po prostu sytość. Inne — napięcie, rozpieranie, ból, przelewanie, ucisk albo wrażenie, że coś się dzieje w brzuchu. Ktoś może zjeść posiłek i wrócić do pracy, a ktoś inny przez kolejne godziny analizuje każdy sygnał z jelit, zastanawiając się, czy to początek bólu, wzdęcia, biegunki, zaparcia albo kolejnego gorszego dnia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy to znaczy, że jedna osoba przesadza, a druga „ma naprawdę”? Nie. Coraz więcej wiemy o tym, że przewód pokarmowy nie jest tylko rurą do trawienia jedzenia. To narząd czuciowy, immunologiczny, hormonalny, neuronalny i mikrobiologiczny, który pozostaje w stałym dialogu z mózgiem. Ten dialog może być spokojny i ledwo zauważalny, ale może też stać się zbyt głośny, zbyt intensywny, zbyt alarmowy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Właśnie tym zajmuje się psychogastroenterologia — dziedzina, która łączy wiedzę gastroenterologiczną, psychologiczną, psychiatryczną, neurobiologiczną i mikrobiologiczną. Nie sprowadza objawów jelitowych do „nerwów”, nie mówi pacjentowi: „to tylko stres”. Przeciwnie — pokazuje, że objawy są prawdziwe, a ich źródło często leży w złożonej komunikacji między jelitami, układem odpornościowym, mikrobiotą, nerwami trzewnymi i mózgiem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednym z najważniejszych pojęć w tej dziedzinie jest nadwrażliwość trzewna.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czym jest nadwrażliwość trzewna?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nadwrażliwość trzewna oznacza zwiększoną wrażliwość na sygnały płynące z narządów wewnętrznych, przede wszystkim z przewodu pokarmowego. Mówiąc prościej: bodziec, który dla jednej osoby jest neutralny albo lekko nieprzyjemny, u innej może zostać odebrany jako silny dyskomfort, ból, ucisk albo rozpieranie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chodzi o wymyślanie objawów. Chodzi o to, że układ nerwowy może przetwarzać sygnały z jelit inaczej — intensywniej, szybciej, bardziej alarmowo. Podobnie jak niektórzy ludzie są bardziej wrażliwi na hałas, zapachy, światło czy dotyk, tak niektórzy są bardziej wrażliwi na sygnały z wnętrza ciała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W jelitach stale coś się dzieje. Przesuwa się treść pokarmowa, pracują mięśnie gładkie, produkowane są gazy, zmienia się napięcie ściany jelita, wydzielane są substancje sygnałowe, aktywują się komórki odpornościowe, mikrobiota metabolizuje składniki pożywienia. U większości osób mózg nie musi tego wszystkiego rejestrować świadomie. Ale u osób z nadwrażliwością trzewną część tych sygnałów może zostać „podkręcona” i odczytana jako ból lub dyskomfort.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To trochę tak, jakby wewnętrzny system alarmowy był ustawiony na zbyt wysoką czułość. Nie ma pożaru, ale czujnik reaguje na parę z czajnika.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jelita i mózg są w stałym kontakcie</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Oś mózg–jelita–mikrobiota to sieć dwukierunkowej komunikacji między ośrodkowym układem nerwowym, przewodem pokarmowym, autonomicznym układem nerwowym, układem odpornościowym, hormonalnym i mikrobiotą jelitową. Informacje płyną w obie strony.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jelita wysyłają do mózgu sygnały dotyczące rozciągania, bólu, stanu zapalnego, składu treści pokarmowej czy aktywności mikroorganizmów. Mózg z kolei wpływa na motorykę jelit, wydzielanie soków trawiennych, przepuszczalność bariery jelitowej, odczuwanie bólu i reakcje odpornościowe.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego stres może nasilać objawy jelitowe. Dlatego lęk może przyspieszać perystaltykę. Dlatego przewlekły ból brzucha może zwiększać napięcie psychiczne. I dlatego osoby z zaburzeniami jelitowymi często mówią: „im bardziej się tym martwię, tym gorzej się czuję”, a jednocześnie „im gorzej się czuję, tym bardziej się martwię”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie jest błędne koło w głowie. To błędne koło biologiczne.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Zaburzenia interakcji mózgowo-jelitowych – nowy język dla dawnych problemów</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przez wiele lat używano określenia „czynnościowe zaburzenia przewodu pokarmowego”. Dla części pacjentów brzmiało to tak, jakby ich objawy były mniej realne, mniej poważne albo „bez przyczyny”. Dziś coraz częściej mówi się o zaburzeniach mózgowo-jelitowych, czyli DGBI (ang. <em>disorders of gut-brain interaction</em>).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do tej grupy należą między innymi zespół jelita drażliwego, dyspepsja czynnościowa, przewlekłe bóle brzucha, niektóre postaci przewlekłych zaparć, biegunek czy wzdęć, których nie da się wyjaśnić jedną prostą zmianą strukturalną widoczną w badaniu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To bardzo ważna zmiana języka. Nie mówimy już: „badania nic nie pokazują, więc nic ci nie jest”. Mówimy raczej: „badania nie pokazują nowotworu, stanu zapalnego ani innej uchwytnej choroby organicznej, ale układ mózgowo-jelitowy może działać w sposób, który powoduje realne objawy”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To ogromna różnica — zwłaszcza dla pacjentów, którzy przez lata słyszeli, że „mają się nie stresować”, „taka ich uroda” albo „wyniki są dobre, więc problemu nie ma”.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dlaczego jedni czują więcej?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nadwrażliwość trzewna może mieć wiele przyczyn. Rzadko jest efektem jednego czynnika. Częściej powstaje na styku biologii, doświadczeń życiowych, stresu, przebytych infekcji, stanu mikrobioty, pracy układu odpornościowego i sposobu, w jaki mózg nauczył się interpretować sygnały z ciała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednym z możliwych mechanizmów jest uwrażliwienie nerwów obwodowych w ścianie jelita. Po infekcji, stanie zapalnym, podrażnieniu błony śluzowej albo zaburzeniu bariery jelitowej zakończenia nerwowe mogą reagować silniej niż wcześniej. Jelito staje się wtedy bardziej „czujne”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Drugim mechanizmem jest uwrażliwienie ośrodkowe, czyli zmiana sposobu przetwarzania sygnałów bólowych w rdzeniu kręgowym i mózgu. Jeśli przez dłuższy czas organizm odbiera sygnały z jelit jako zagrożenie, układ nerwowy może nauczyć się reagować na nie szybciej i mocniej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Znaczenie ma także układ odpornościowy. Nawet niewielka, przewlekła aktywacja immunologiczna w błonie śluzowej jelit może wpływać na receptory bólowe i komunikację nerwową. Coraz więcej uwagi poświęca się również komórkom tucznym, histaminie, cytokinom oraz neuroimmunologicznym mechanizmom bólu trzewnego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejnym elementem jest mikrobiota jelitowa. Bakterie jelitowe produkują metabolity, które mogą wpływać na barierę jelitową, układ odpornościowy, motorykę, stan zapalny i sygnały przekazywane do mózgu. Nie oznacza to, że każdą nadwrażliwość da się wyleczyć probiotykiem. Oznacza raczej, że mikrobiota jest jednym z ważnych uczestników tej układanki.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Stres nie wymyśla objawów, ale może je wzmacniać</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">W psychogastroenterologii szczególnie ważne jest odczarowanie słowa „stres”. Dla wielu pacjentów zdanie „to może być od stresu” brzmi jak unieważnienie problemu. Jakby lekarz mówił: „nic pani nie jest” albo „proszę się wziąć w garść”. Tymczasem stres nie jest metaforą. To konkretna reakcja biologiczna, obejmująca układ nerwowy, hormonalny, odpornościowy i pokarmowy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pod wpływem stresu zmienia się aktywność autonomicznego układu nerwowego. Może przyspieszać lub spowalniać perystaltykę, nasilać skurcze, wpływać na wydzielanie, napięcie mięśniowe, przepuszczalność jelit i odczuwanie bólu. Oś HPA, czyli oś podwzgórze–przysadka–nadnercza, reguluje wydzielanie kortyzolu, który również może wpływać na stan zapalny, odporność i barierę jelitową.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Stres nie musi być jedyną przyczyną objawów. Może być wzmacniaczem. Może sprawiać, że jelita stają się bardziej reaktywne, a mózg bardziej wyczulony na sygnały z brzucha. Z drugiej strony przewlekłe objawy jelitowe same są źródłem stresu. Osoba, która nie wie, czy będzie mogła wyjść z domu, zjeść obiad w restauracji, pójść na spotkanie albo dojechać do pracy bez bólu czy biegunki, zaczyna żyć w stanie ciągłej gotowości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I tak powstaje pętla: jelita wysyłają niepokojące sygnały, mózg reaguje napięciem, napięcie nasila objawy, objawy wzmacniają czujność. Psychogastroenterologia uczy, jak tę pętlę rozumieć i stopniowo ją wyciszać.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>„Czuję brzuch” – kiedy ciało staje się zbyt głośne</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele osób z nadwrażliwością trzewną opisuje, że ich brzuch „ciągle o sobie przypomina”. Nawet jeśli ból nie jest bardzo silny, sama obecność dyskomfortu bywa wyczerpująca. Człowiek zaczyna skanować ciało, przewidywać objawy, unikać pewnych potraw, miejsc, sytuacji i aktywności.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z czasem może dojść do zawężenia życia. Ktoś rezygnuje z podróży, bo boi się braku toalety. Ktoś nie je przed wyjściem, żeby nie ryzykować roztroju. Ktoś unika restauracji, spotkań, randek, wykładów, kina, egzaminów, aktywności fizycznej. Jelita stają się centrum planowania dnia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie jest błahostka. Zaburzenia interakcji mózgowo-jelitowych mogą bardzo obniżać jakość życia, nawet jeśli nie zagrażają w taki sposób jak choroby nowotworowe czy ciężkie choroby zapalne. Pacjent nie musi mieć złych wyników, żeby realnie cierpieć.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Nadwrażliwość trzewna a zespół jelita drażliwego</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Najczęściej o nadwrażliwości trzewnej mówi się w kontekście zespołu jelita drażliwego, czyli IBS. IBS jest jednym z najlepiej poznanych zaburzeń interakcji mózgowo-jelitowych. Objawia się nawracającym bólem brzucha związanym ze zmianą rytmu wypróżnień, konsystencji stolca lub ulgą bądź nasileniem dyskomfortu po wypróżnieniu. U części osób dominuje biegunka, u innych zaparcie, a u wielu objawy mieszane.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale IBS to nie jedna choroba o jednej przyczynie. U różnych osób mogą dominować różne mechanizmy: zaburzenia motoryki, nadwrażliwość trzewna, przebyta infekcja jelitowa, dysbioza, zaburzenia bariery jelitowej, stres, lęk, predyspozycje genetyczne, zmiany w przetwarzaniu bólu, czynniki dietetyczne albo neuroimmunologiczne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego leczenie powinno odbywać się możliwie indywidualne. Inaczej pracuje się z osobą, u której głównym problemem są zaparcia i ból, inaczej z pacjentem z biegunką po posiłkach, inaczej z osobą po infekcji jelitowej, a jeszcze inaczej z kimś, u kogo największym obciążeniem jest lęk przed objawami.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czy psychoterapia może pomóc jelitom?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Może — ale nie dlatego, że objawy są psychiczne. Psychoterapia i interwencje psychologiczne mogą wpływać na sposób, w jaki mózg interpretuje sygnały z ciała, regulować napięcie autonomicznego układu nerwowego, zmniejszać katastrofizację bólu, poprawiać radzenie sobie ze stresem i ograniczać unikanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W zaburzeniach interakcji mózgowo-jelitowych zastosowanie znajdują między innymi terapia poznawczo-behawioralna ukierunkowana na objawy somatyczne, hipnoterapia jelitowa, techniki relaksacyjne, trening uważności, psychoedukacja, praca z lękiem przed objawami oraz strategie regulacji układu nerwowego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla pacjenta ważne jest jednak, aby taka pomoc nie była przedstawiana jako „ostatnia deska ratunku, bo nic nie znaleziono”. Powinna być elementem nowoczesnego, całościowego podejścia — obok diagnostyki gastroenterologicznej, leczenia objawowego, dietoterapii, pracy ze snem, aktywnością fizyczną i mikrobiotą.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>A co z dietą i probiotykami?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dieta ma znaczenie, ale nie powinna stawać się kolejnym źródłem lęku. Wiele osób z przewlekłymi objawami jelitowymi zaczyna eliminować coraz więcej produktów, aż jadłospis staje się ubogi, monotonny i stresujący. Czasem krótkoterminowe strategie dietetyczne, takie jak dieta low FODMAP prowadzona pod opieką specjalisty, mogą pomóc w redukcji objawów. Ale celem nie powinno być życie na coraz bardziej restrykcyjnej diecie, tylko znalezienie możliwie szerokiego, dobrze tolerowanego sposobu odżywiania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Probiotyki również mogą być pomocne u części osób, ale warto pamiętać, że nie każdy probiotyk działa tak samo i nie każdy ma udokumentowany wpływ na objawy związane z osią mózg–jelita–mikrobiota. Działanie probiotyków jest szczepozależne. To znaczy, że znaczenie ma konkretny szczep, dawka, czas stosowania i problem zdrowotny, którego dotyczy interwencja.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W kontekście psychobiotyków szczególnie ważne jest rozsądne podejście. Psychobiotyki mogą wspierać regulację osi mózg–jelita–mikrobiota, ale nie zastępują leczenia gastroenterologicznego, psychiatrycznego ani psychoterapii, jeśli są potrzebne. Mogą być częścią szerszej strategii, nie magicznym rozwiązaniem dla każdego.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dlaczego sama diagnoza bywa terapeutyczna?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dla wielu pacjentów ogromną ulgą jest usłyszeć: „Pani/Pana objawy są prawdziwe. Nie widzimy choroby zagrażającej życiu, ale widzimy mechanizm, który może je wyjaśniać”. To zdanie potrafi zmienić bardzo wiele.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niewyjaśnione objawy budzą lęk. Lęk zwiększa czujność. Czujność zwiększa odczuwanie sygnałów z ciała. Dlatego dobra diagnoza, spokojna rozmowa i zrozumiały model choroby mogą zmniejszyć napięcie i przywrócić pacjentowi poczucie wpływu.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Psychogastroenterologia nie obiecuje, że wszystko da się rozwiązać jedną tabletką albo jednym zaleceniem. Pokazuje jednak, że można pracować na kilku poziomach: jelit, mózgu, mikrobioty, odporności, stresu, snu, diety, ruchu i relacji z własnym ciałem.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Kiedy trzeba skonsultować objawy z lekarzem?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć nadwrażliwość trzewna i zaburzenia interakcji mózgowo-jelitowych są częste, nie należy samodzielnie zakładać, że każdy ból brzucha czy każda zmiana rytmu wypróżnień wynika ze stresu lub IBS. Diagnostyka jest szczególnie ważna, jeśli pojawiają się objawy alarmowe.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do lekarza należy zgłosić się zwłaszcza wtedy, gdy występuje krew w stolcu, niezamierzona utrata masy ciała, niedokrwistość, gorączka, nocne biegunki, trudności w połykaniu, uporczywe wymioty, silny lub narastający ból, nagła zmiana rytmu wypróżnień po 50. roku życia albo rodzinne występowanie chorób zapalnych jelit, celiakii czy nowotworów przewodu pokarmowego.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Psychogastroenterologia nie zastępuje gastroenterologii. Ona ją uzupełnia.</strong> Najpierw trzeba zadbać o bezpieczeństwo i wykluczyć choroby wymagające konkretnego leczenia. Dopiero wtedy można spokojnie pracować z regulacją osi mózg–jelita–mikrobiota.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czuję więcej — i co dalej?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nadwrażliwość trzewna może być frustrująca, zawstydzająca i ograniczająca. Ale samo zrozumienie mechanizmu często zmienia sposób patrzenia na objawy. Zamiast myśleć: „mój brzuch jest moim wrogiem”, można zacząć myśleć: „mój układ nerwowy jest przeciążony i zbyt czujny”. Zamiast walczyć z ciałem, można uczyć się je regulować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie oznacza, że wszystko zależy od nastawienia. Nie oznacza też, że wystarczy „mniej się stresować”. Oznacza raczej, że jelita, mózg i mikrobiota tworzą jeden system komunikacji, a objawy mogą powstawać wtedy, gdy ten system traci równowagę.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Psychogastroenterologia jest właśnie nauką o tej komunikacji. O tym, jak emocje wpływają na jelita, ale też jak jelita wpływają na emocje. O tym, jak mikrobiota, dieta, odporność, stres, ból i doświadczenia życiowe spotykają się w ciele.</strong> O tym, że pacjent z bólem brzucha nie jest „trudny”, „przewrażliwiony” ani „hipochondryczny”. Jest osobą, której układ mózgowo-jelitowy może wymagać zrozumienia, wyciszenia i dobrze dobranego wsparcia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli czujesz więcej niż inni, to nie znaczy, że przesadzasz. To może znaczyć, że Twój organizm nauczył się słuchać jelit zbyt głośno. A tego systemu — krok po kroku — można uczyć większego spokoju.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tekst: Joanna Chatizow</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Foodomika – przyszłość dietetyki, która zaczyna się w jelitach</title>
		<link>https://psychobiota.pl/foodomika-przyszlosc-dietetyki-ktora-zaczyna-sie-w-jelitach/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[jch_depresja_org]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2026 22:28:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[#brainfog]]></category>
		<category><![CDATA[#dietaaemocje]]></category>
		<category><![CDATA[#foodomika]]></category>
		<category><![CDATA[#ośjelitomózg]]></category>
		<category><![CDATA[#psychobiota]]></category>
		<category><![CDATA[#psychodietetyka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://psychobiota.pl/?p=698</guid>

					<description><![CDATA[Jeszcze niedawno dietetyka opierała się głównie na prostym schemacie: produkt → składnik → kalorie → wpływ na masę ciała i choroby metaboliczne. Dziś wiemy, że to ogromne uproszczenie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Jeszcze niedawno dietetyka opierała się głównie na prostym schemacie: <strong>produkt → składnik → kalorie → wpływ na masę ciała i choroby metaboliczne</strong>. Dziś wiemy, że to ogromne uproszczenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ta sama dieta może u jednej osoby poprawiać nastrój i poziom energii, a u innej — nasilać lęk, zmęczenie i problemy jelitowe. Dlaczego? Bo jedzenie nie działa na wszystkich tak samo. I właśnie tu pojawia się <strong>foodomika</strong> – dziedzina, która zmienia sposób myślenia o odżywianiu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czym właściwie jest foodomika?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Foodomika (foodomics)</strong> to interdyscyplinarna dziedzina nauki badająca wpływ żywności na organizm człowieka na poziomie molekularnym — z wykorzystaniem metod biologii systemowej: genomiki, metabolomiki, proteomiki i mikrobiomiki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Najprościej mówiąc:</p>



<p class="wp-block-paragraph">dietetyka pyta: <em>co jeść</em><br>foodomika pyta: <em>co to jedzenie zrobi konkretnie z Twoim organizmem</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Foodomika nie analizuje tylko składników odżywczych.<br>Analizuje reakcję organizmu — w tym:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>metabolizm</li>



<li>układ odpornościowy</li>



<li>hormony</li>



<li>neuroprzekaźniki</li>



<li>mikrobiotę jelitową</li>



<li>ekspresję genów</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">To ogromna zmiana perspektywy: <strong>liczy się nie to, co jest na talerzu, lecz to, co dzieje się po posiłku w organizmie konkretnego człowieka.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dietetyka vs foodomika – kluczowa różnica</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dietetyka klasyczna</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Opiera się na populacyjnych zaleceniach:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>normy żywienia</li>



<li>indeks glikemiczny</li>



<li>kaloryczność</li>



<li>makroskładniki</li>



<li>model talerza zdrowego żywienia</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Daje dobre wskazówki dla zdrowej populacji, ale zakłada pewną „średnią osobę”.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Foodomika</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Zakłada, że <strong>średnia osoba nie istnieje</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dwóch ludzi może zjeść:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>tę samą owsiankę</li>



<li>tę samą sałatkę</li>



<li>tę samą dietę śródziemnomorską</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">I uzyskać:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>różny poziom glukozy</li>



<li>inny poziom zapalny</li>



<li>inne samopoczucie psychiczne</li>



<li>inną odpowiedź hormonalną</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Powód?<br>Mikrobiota, geny, metabolizm i oś jelito–mózg.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dlaczego foodomika szczególnie interesuje psychodietetykę?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bo mózg <strong>nie reaguje na jedzenie bezpośrednio</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Reaguje na:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>metabolity bakteryjne</li>



<li>cytokiny zapalne</li>



<li>hormony jelitowe</li>



<li>neuroprzekaźniki produkowane w jelitach</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Czyli w praktyce — na to, co z jedzeniem zrobi mikrobiota.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jelita jako laboratorium neurochemiczne</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W jelitach powstają lub są regulowane m.in.:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>serotonina</li>



<li>GABA</li>



<li>dopamina (pośrednio)</li>



<li>krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA)</li>



<li>tryptofan i jego metabolity</li>



<li>indole</li>



<li>lipopolisacharydy zapalne (LPS)</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">I to one wpływają na:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>nastrój</li>



<li>podatność na stres</li>



<li>poziom lęku</li>



<li>motywację</li>



<li>zmęczenie psychiczne</li>



<li>reakcję na psychoterapię i leczenie</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Foodomika bada więc nie tylko dietę, ale <strong>biochemiczne konsekwencje jedzenia dla mózgu</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Ta sama dieta, inny efekt psychiczny</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">To jedno z najważniejszych odkryć ostatnich lat.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dieta uznawana za przeciwzapalną może:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>u jednej osoby obniżać lęk</li>



<li>u drugiej nie działać</li>



<li>u trzeciej pogarszać samopoczucie</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Bo kluczowe jest: <strong>jakie bakterie przetwarzają składniki pokarmowe</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Przykład: błonnik nie działa przeciwdepresyjnie sam w sobie.<br>Działa dopiero wtedy, gdy bakterie przekształcą go w maślan — paliwo dla neuronów jelitowych i regulator osi stresu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Foodomika a mikrobiota – przejście od diety do odpowiedzi organizmu</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Klasyczne pytanie dietetyczne: ile gramów błonnika powinniśmy jeść?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pytanie foodomiczne: czy Twoja mikrobiota potrafi ten błonnik wykorzystać?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bo osoba z ubogą mikrobiotą może:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>jeść zdrowo</li>



<li>stosować dietę przeciwzapalną</li>



<li>unikać cukru</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">i nadal nie odczuwać poprawy psychicznej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wtedy problemem nie jest dieta — tylko brak „narzędzi biologicznych” do jej wykorzystania.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Foodomika w zdrowiu psychicznym – zmiana podejścia terapeutycznego</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">W praktyce oznacza to przejście:</p>



<p class="wp-block-paragraph">z: „co powinien jeść pacjent z depresją?”</p>



<p class="wp-block-paragraph">na: „jak jego organizm reaguje na jedzenie i co blokuje poprawę?”</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego w nowoczesnej psychodietetyce coraz częściej patrzymy na:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>tolerancję pokarmów</li>



<li>objawy po posiłkach</li>



<li>zmęczenie poposiłkowe</li>



<li>reakcje stresowe</li>



<li>senność</li>



<li>napięcie</li>



<li>objawy jelitowe</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Bo są one informacją o neurochemii, a nie tylko o trawieniu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czy foodomika zastąpi dietetykę?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie. Ona ją rozszerza.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zalecenia populacyjne nadal są potrzebne — szczególnie w zdrowiu publicznym.<br>Ale w zaburzeniach psychicznych, IBS, przewlekłym stresie czy depresji często okazują się niewystarczające.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Foodomika pokazuje, że: dieta to nie lista produktów; dieta to interakcja między żywnością, mikrobiotą i mózgiem.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co to oznacza dla pacjenta?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Że brak poprawy po „zdrowej diecie” nie oznacza:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>braku motywacji</li>



<li>błędów żywieniowych</li>



<li>„psychologicznego problemu”</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem oznacza po prostu, że organizm potrzebuje: najpierw odbudowy funkcji biologicznych, a dopiero potem zmiany diety.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Podsumowanie</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Foodomika to krok od dietetyki norm do dietetyki reakcji organizmu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie pyta tylko <em>co jeść</em>, lecz: <strong>co Twój organizm potrafi z tego zrobić — i jak wpłynie to na mózg.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W kontekście zdrowia psychicznego ma to ogromne znaczenie, bo nastrój nie zależy wyłącznie od psychiki ani samej diety, ale od procesów biologicznych zachodzących pomiędzy nimi. A najważniejszym ich miejscem są jelita.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tekst: Joanna Chatizow</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cukier a mikrobiota – co dzieje się w jelitach po świątecznych „małych grzeszkach”?</title>
		<link>https://psychobiota.pl/cukier-a-mikrobiota-co-dzieje-sie-w-jelitach-po-swiatecznych-malych-grzeszkach/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[jch_depresja_org]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Dec 2025 21:30:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[#bakterieanastrój]]></category>
		<category><![CDATA[#cukieramikrobiota]]></category>
		<category><![CDATA[#jedzbezpoczuciawiny]]></category>
		<category><![CDATA[#probiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[#psychobiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[#psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[oś mózgowo-jelitowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://psychobiota.pl/?p=691</guid>

					<description><![CDATA[Święta pachną piernikiem, makowcem i domowym sernikiem. To czas bliskości, przyjemności i chwil, w których… pozwalamy sobie na trochę więcej. Często także na więcej cukru niż zwykle. I choć kilka słodkich dni nie zrujnuje zdrowia, dla naszej mikrobioty jelitowej może być to spore wyzwanie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Święta pachną piernikiem, makowcem i domowym sernikiem. To czas bliskości, przyjemności i chwil, w których… pozwalamy sobie na trochę więcej. Często także na więcej cukru niż zwykle. I choć kilka słodkich dni nie zrujnuje zdrowia, dla naszej mikrobioty jelitowej może być to spore wyzwanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bo cukier to nie tylko kwestia kalorii. To także silny regulator tego, <strong>jakie mikroorganizmy mają w naszych jelitach głos decydujący</strong> – te, które nam sprzyjają, czy te, które potrafią zaburzyć równowagę organizmu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Cukier – ulubione paliwo nie tylko dla nas</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Cukier daje szybki zastrzyk energii i poprawia nastrój – przynajmniej na chwilę. Działa też na układ nagrody w mózgu, dlatego tak łatwo po niego sięgamy, zwłaszcza gdy jesteśmy zmęczeni, zestresowani lub… świętujemy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Problem zaczyna się wtedy, gdy <strong>cukru jest zbyt dużo i jemy go zbyt często</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W jelitach żyją biliony mikroorganizmów: bakterii, wirusów, drożdży i grzybów. W zdrowym organizmie pozostają one w dynamicznej równowadze. Jednak <strong>nadmiar cukru sprzyja nadmiernemu namnażaniu drożdżaków (np. Candida) oraz niektórych niekorzystnych bakterii</strong>, które „uwielbiają” proste węglowodany.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Gdy równowaga się chwieje – czym jest dysbioza?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zaburzenie równowagi mikrobioty jelitowej nazywamy <strong>dysbiozą</strong>. Może ona rozwijać się stopniowo – bez spektakularnych objawów – albo dawać wyraźne sygnały ostrzegawcze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do najczęstszych należą:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>wzdęcia, gazy, uczucie „pełności”,</li>



<li>huśtawki nastroju, drażliwość,</li>



<li>spadek energii,</li>



<li>większa ochota na słodkie,</li>



<li>pogorszenie koncentracji,</li>



<li>obniżona odporność,</li>



<li>nasilone objawy jelitowe lub skórne.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Co ciekawe, drożdżaki „domagają się” cukru – wysyłając sygnały, które zwiększają apetyt na słodkie produkty. Powstaje błędne koło: <strong>im więcej cukru, tym większa przewaga mikroorganizmów, które go potrzebują do życia</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jelita, mózg i świąteczne emocje</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mikrobiota jelitowa silnie komunikuje się z mózgiem poprzez tzw. oś mózgowo-jelitową. Gdy równowaga zostaje zachwiana, może to wpływać nie tylko na trawienie, ale też na:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>nastrój,</li>



<li>poziom lęku,</li>



<li>zdolność radzenia sobie ze stresem,</li>



<li>jakość snu.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Nie bez powodu po okresach przejadania wiele osób mówi:<br>„Czuję się ciężko – nie tylko fizycznie, ale i psychicznie”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To nie słabość charakteru. To biologia.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak przywrócić równowagę po świątecznym ucztowaniu?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dobra wiadomość jest taka, że mikrobiota jest <strong>plastyczna</strong> – reaguje na zmiany szybciej, niż myślimy. Już kilka dni świadomych wyborów może realnie poprawić jej skład.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>1. Ogranicz cukier – bez skrajności</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chodzi o zakazy i poczucie winy. Raczej o stopniowy powrót do codziennych nawyków:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>mniej słodkich przekąsek „między posiłkami”,</li>



<li>więcej naturalnych smaków,</li>



<li>regularne, zdrowe posiłki.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>2. Nakarm dobre bakterie</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Twoi sprzymierzeńcy to:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>warzywa (szczególnie korzeniowe, zielone, kiszonki),</li>



<li>pełnoziarniste produkty,</li>



<li>strączki (jeśli są dobrze tolerowane),</li>



<li>błonnik rozpuszczalny – pożywka dla „dobrych” bakterii.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>3. Sięgnij po żywność fermentowaną</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Kiszonki, kefir, jogurt naturalny czy fermentowane napoje mleczne mogą wspierać odbudowę mikrobioty – o ile są dobrze tolerowane.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>4. Zadbaj o mikrobiotę psychobiotycznie</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Niektóre szczepy bakterii, takie jak <em>Lactobacillus helveticus Rosell®-52</em> i <em>Bifidobacterium longum Rosell®-175</em>, wykazują korzystny wpływ na oś mózgowo-jelitową, wspierając równowagę emocjonalną i odporność na stres. To szczególnie ważne po okresach nadmiaru bodźców, jedzenia i napięcia emocjonalnego.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>5. Sen, ruch i łagodność dla siebie</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Mikrobiota „lubi” regularność: sen, światło dzienne, spokojny ruch i przewidywalność.<br>Regeneracja zaczyna się nie tylko w jelitach, ale też w codziennym rytmie.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Na zakończenie – trochę życzliwości dla siebie</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Święta nie są problemem. Problemem jest długotrwały brak równowagi i brak uważności na potrzeby ciała. Mikrobiota nie oczekuje perfekcji – potrzebuje troski, czasu i powrotu do rytmu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli po świątecznym czasie czujesz ciężkość, zmęczenie albo „rozjechany” nastrój, potraktuj to jako sygnał, a nie powód do wyrzutów sumienia.<br>Twoje jelita naprawdę potrafią się regenerować – trzeba im tylko trochę pomóc.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tekst: Joanna Chatizow</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nutripsychiatria a psychodietetyka – czym się różnią i kto się nimi zajmuje?</title>
		<link>https://psychobiota.pl/nutripsychiatria-a-psychodietetyka-czym-sie-roznia-i-kto-sie-nimi-zajmuje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[jch_depresja_org]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Sep 2025 12:44:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[#dietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[#nutripsychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[#odżywianiedlapsychiki]]></category>
		<category><![CDATA[#odżywianiewpsychiatrii]]></category>
		<category><![CDATA[#psychobiotyki]]></category>
		<category><![CDATA[#psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[#zdroweodżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[#zdrowiepsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[oś mózgowo-jelitowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://psychobiota.pl/?p=665</guid>

					<description><![CDATA[W ostatnich latach coraz częściej mówi się o tym, że to, co jemy, wpływa nie tylko na nasze zdrowie fizyczne, ale także psychiczne. Obok dobrze już znanej psychodietetyki pojawiła się nowa dziedzina – nutripsychiatria. Obie koncentrują się na związku między jedzeniem a psychiką, ale różnią się zakresem, podejściem i specjalistami, którzy się nimi zajmują.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">W ostatnich latach coraz częściej mówi się o tym, że to, co jemy, wpływa nie tylko na nasze zdrowie fizyczne, ale także psychiczne. Obok dobrze już znanej <strong>psychodietetyki</strong> pojawiła się nowa dziedzina – <strong>nutripsychiatria</strong>. Obie koncentrują się na związku między jedzeniem a psychiką, ale różnią się zakresem, podejściem i specjalistami, którzy się nimi zajmują.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Psychodietetyka – dieta w kontekście psychologii</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Psychodietetyka</strong> to dziedzina łącząca wiedzę z zakresu dietetyki i psychologii. Jej głównym celem jest pomoc osobom, które mają trudności w utrzymaniu zdrowych nawyków żywieniowych, np. zmagają się z:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>emocjonalnym jedzeniem,</li>



<li>napadami objadania się,</li>



<li>zaburzeniami odżywiania,</li>



<li>trudnościami w regulacji emocji związanych z jedzeniem.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph">Psychodietetycy pomagają zrozumieć mechanizmy psychologiczne stojące za naszymi wyborami żywieniowymi. Wspierają pacjentów w budowaniu zdrowych relacji z jedzeniem, pracując zarówno nad <strong>sferą psychologiczną</strong>, jak i <strong>praktycznymi aspektami diety</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f449.png" alt="👉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Psychodietetyką zajmują się najczęściej psycholodzy, dietetycy z dodatkowymi kwalifikacjami psychologicznymi oraz terapeuci pracujący z osobami z zaburzeniami odżywiania.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Nutripsychiatria – dieta w kontekście psychiatrii i medycyny</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nutripsychiatria</strong> (psychiatria żywieniowa) to stosunkowo nowa dziedzina nauki, rozwijająca się dynamicznie na świecie i w Polsce. Bada ona, jak dieta, nutraceutyki i mikrobiota jelitowa wpływają na funkcjonowanie mózgu, nastrój i rozwój zaburzeń psychicznych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nutripsychiatria koncentruje się m.in. na:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>roli kwasów tłuszczowych omega-3, witamin z grupy B, magnezu czy cynku w depresji i lęku,</li>



<li>wpływie mikrobioty jelitowej na oś mózg–jelita–mikrobiota,</li>



<li>potencjale diet tradycyjnych (śródziemnomorskiej, nordyckiej, japońskiej) w profilaktyce zaburzeń psychicznych,</li>



<li>badaniach nad psychobiotykami (np. <em>Lactobacillus helveticus Rosell-52</em>, <em>Bifidobacterium longum Rosell-175</em>, <em>Lactobacillus plantarum 299v</em>) jako wsparciem terapii depresji i lęków.</li>
</ul>



<p class="wp-block-paragraph"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f449.png" alt="👉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nutripsychiatrią zajmują się głównie <strong>psychiatrzy, lekarze, dietetycy kliniczni, farmaceuci i badacze</strong>. Jej celem jest nie tylko profilaktyka, ale też <strong>uzupełnienie leczenia psychiatrycznego</strong>.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="553" src="https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2025/09/psychovsnutri-1024x553.png" alt="" class="wp-image-666" srcset="https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2025/09/psychovsnutri-1024x553.png 1024w, https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2025/09/psychovsnutri-300x162.png 300w, https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2025/09/psychovsnutri-768x415.png 768w, https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2025/09/psychovsnutri-1536x829.png 1536w, https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2025/09/psychovsnutri-2048x1106.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading"><strong>Podsumowanie</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Psychodietetyka</strong> skupia się na psychologicznych aspektach jedzenia i pracy z pacjentami, którzy mają trudności w relacji z jedzeniem.<br><strong>Nutripsychiatria</strong> natomiast bada wpływ składników diety i mikrobioty na mózg, nastrój i rozwój chorób psychicznych, stanowiąc uzupełnienie leczenia psychiatrycznego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Obie dziedziny nie konkurują ze sobą, lecz <strong>uzupełniają się</strong> – razem pokazują, że to, co jemy, ma ogromne znaczenie nie tylko dla zdrowia fizycznego, ale i psychicznego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tekst: Joanna Chatizow</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak pogodzić święta ze zdrowym odżywianiem?</title>
		<link>https://psychobiota.pl/jak-pogodzic-swieta-ze-zdrowym-odzywianiem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Cichocka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Dec 2023 12:39:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[odporność na stres]]></category>
		<category><![CDATA[psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe odżywianie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://psychobiota.pl/?p=596</guid>

					<description><![CDATA[Wiele osób w święta obawia się utraty kontroli nad jedzeniem, przejedzenia, a w konsekwencji zwiększenia masy ciała. Martwimy się też komentarzami bliskich podczas spotkań rodzinnych.&#160; Co zrobić, aby w okresie świątecznym zyskać więcej spokoju i podejmować decyzje żywieniowe w zgodzie ze sobą? Dowiesz się z artykułu. Czym jest dla Ciebie jedzenie? To, w jaki sposób [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Wiele osób w święta obawia się utraty kontroli nad jedzeniem, przejedzenia, a w konsekwencji zwiększenia masy ciała. Martwimy się też komentarzami bliskich podczas spotkań rodzinnych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co zrobić, aby w okresie świątecznym zyskać więcej spokoju i podejmować decyzje żywieniowe w zgodzie ze sobą?</strong> Dowiesz się z artykułu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="768" src="https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2023/12/Projekt-bez-nazwy-1024x768.jpg" alt="Rodzina przy świątecznym stole" class="wp-image-599" srcset="https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2023/12/Projekt-bez-nazwy-1024x768.jpg 1024w, https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2023/12/Projekt-bez-nazwy-300x225.jpg 300w, https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2023/12/Projekt-bez-nazwy-768x576.jpg 768w, https://psychobiota.pl/wp-content/uploads/2023/12/Projekt-bez-nazwy.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czym jest dla Ciebie jedzenie?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, w jaki sposób traktujemy swoje posiłki, w dużej mierze wpływa na to, jakie zachowania żywieniowe wykazujemy.&nbsp;</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Jeśli widzimy jedzenie jako<strong> pokusę,</strong> będzie ono dla nas bardziej atrakcyjne i będziemy bardziej skłonni do karania się, gdy “popłyniemy” i zjemy w naszej ocenie zbyt dużo.&nbsp;</li><li>Jeśli widzimy je jako <strong>nagrodę,</strong> będziemy szukać okazji, za które należy nam się gratyfikacja i będzie nam trudniej z tej nagrody zrezygnować.</li><li>Jeśli traktujemy jedzenie jako <strong>wroga</strong>, to trudno będzie nam utrzymać dietę czy budować nowe nawyki. Nałożenie na siebie presji i poczucie skrzywdzenia przez “konieczność” odmawiania sobie jedzenia może skłonić do decyzji o porzuceniu zdrowego żywienia i wpędzić nas błędne koło efektu jo-jo.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego zanim zasiądziesz do świątecznego stołu warto zastanowić się, czym dla Ciebie jest jedzenie? W jakim <strong>celu </strong>go używasz? W czym, poza <strong>zaspokojeniem głodu,</strong> ma Ci pomóc?</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Samoświadomość pomoże Ci lepiej zaplanować strategię działania dopasowaną do Ciebie i Twoich potrzeb.&nbsp;</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Świadome decyzje przy stole</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Podejmowanie decyzji przy świątecznym stole jest trudniejsze niż na co dzień. Świętowanie kojarzy się nam z ucztowaniem i dużą ilością smakowitego jedzenia. Zamiast sprawdzać, czy czujesz się pełna, czy porcja na talerzu jest zbilansowana, zastanawiasz się raczej: <strong>“czego jeszcze nie spróbowałam?”.&nbsp;</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Uważnego podejmowania decyzji o jedzeniu nie ułatwiają też rozmowy, świąteczna atmosfera i zmęczenie spowodowane przygotowaniami. <strong>Nasza uwaga jest rozproszona, dlatego trudniej podjąć świadomą decyzję, z której będziemy dumne.&nbsp;</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego właśnie tak ważne jest przygotowanie się i zadbanie o siebie, <strong>zanim </strong>usiądziemy do świątecznego stołu.&nbsp;&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tworzenie strategii żywieniowej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto wyjść od zastanowienia się, <strong>jak chciałabyś się odżywiać w te święta? </strong>Jakich potraw chciałabyś spróbować, a jakie niekoniecznie lubisz i chcesz zjeść? W jaki sposób sprawdzisz ze sobą, czy masz miejsce na dalsze jedzenie?&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Odpowiadając na te pytania nie chodzi o tworzenie wizji idealnej. Nie musisz w święta trzymać się diety czy sztywnych założeń. <strong>Chodzi raczej o orientacyjny plan, na którym będziesz mogła się oprzeć, by czuć się dobrze i podejmować decyzje w zgodzie ze sobą.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Celem tego artykułu jest wskazanie Ci takiego kierunku, który sprawi, że ze swoich wyborów żywieniowych będziesz zadowolona zarówno w święta, jak i po świętach. <strong>Tego kryterium prawdopodobnie nie spełni ani zakazywanie sobie wszystkiego (niezadowolenie w święta), ani przejedzenie się pod korek (niezadowolenie po świętach). </strong>W tym artykule szukamy czegoś po środku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ważna jest również indywidualizacja. Zachęcam Cię do przemyślenia, jakie strategie działania są dla Ciebie pomocne, a jakie są na przykład źródłem dodatkowego stresu, który mija się z celem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przykładowo &#8211; części moich podopiecznych pomaga zaplanowanie sobie mniej więcej, co chcieliby, a czego nie chcieliby w święta zjeść. Nie w celu tworzenia sztywnej wizji, ale drogowskazu, który ułatwi podejmowanie decyzji w sytuacji rozproszenia uwagi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z kolei będą osoby, dla których tworzenie takiego drogowskazu jest źródłem dodatkowego stresu, bo czują że jedzenie zajmuje za dużo przestrzeni w ich głowie. Wówczas korzystają na przykład ze strategii uważnego jedzenia, starają się skupić na tym, aby w święta zjeść trochę więcej warzyw czy uzbroić się w asertywność i nauczyć odmawiać potraw, na które nie mają ochoty. Dróg jest wiele &#8211; ważne, aby dopasować rozwiązanie do siebie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co nie pomaga cieszyć się jedzeniem w święta?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nasze obawy przed przejedzeniem się w święta często są efektem naszych<strong> przekonań.&nbsp;</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li>Wiele osób traktuje święta jako okazję do “pójścia na całość” i <strong>odreagowanie miesięcy restrykcji.&nbsp;</strong></li><li>Niektórzy <strong>sztywno trzymają się diety,</strong> nakładają na siebie presję, co w momencie obniżonej ilości zasobów może skłaniać do przejadania się.&nbsp;</li><li>Inne osoby przed świętami <strong>przechodzą na głodówkę,</strong> by później móc sobie “pozwolić” na więcej.&nbsp;</li><li>Jeszcze inni włączają <strong>niskokaloryczną dietę </strong>po świętach.&nbsp;</li><li>Nie pomaga także dzielenia jedzenia na<strong> “zakazane” i “dozwolone”.&nbsp;</strong></li><li>Wiele z nas <strong>nie potrafi odmawiać</strong> namowom zjedzenia kolejnego pieroga czy kawałka ciastka, bo uważa, że sprawi przykrość gospodarzowi.&nbsp;</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Warto przyjrzeć się, czy za naszymi decyzjami nie stoją podobne przekonania. Przez nie może nam być trudno czerpać przyjemność ze świąt i świątecznego jedzenia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jakich zasad warto się trzymać?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zasada, której warto się trzymać, to<strong> uważne sprawdzanie ze sobą, czy mamy miejsce i ochotę na jedzenie. </strong>Zadbajmy też o dostęp do<strong> owoców, warzyw i wody, </strong>aby stworzyć sobie możliwość wyboru innej opcji niż dania, które są tłuste a za którymi nie przepadamy.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto również pomyśleć czy w naszych świętach nie znalazłaby się przestrzeń na aktywność fizyczną. I nie mówię tu nawet o intensywnych treningach. Spacer, sanki czy łyżwy mogą być źródłem przyjemności lub być sposobem na spędzenie czasu z bliskimi inaczej niż siedząc przy stole.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Budowanie asertywności żywieniowej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W okresie świątecznym może zdarzyć się, że bliscy będą nas zachęcać do jedzenia. Wielu z nas ma przekonanie, że odmowa to brak szacunku czy sprawienie przykrości. Nie chcemy wyjść na źle wychowanych czy niewdzięcznych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli godzimy się zjeść kolejny kawałek ciastka, mimo że nie mamy na niego miejsca i ochoty, to przekraczamy swoje własne granice. <strong>To powoduje frustrację i złość na siebie oraz bliską osobę. </strong>Żeby tego uniknąć warto dać sobie zgodę na odmowę jedzenia i poćwiczyć mówienie “nie”. Jak to zrobić?</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jak odmawiać jedzenia&nbsp;</h3>



<ol class="wp-block-list"><li><strong>Używaj komunikatów “Ja”</strong> &#8211; podstawą skutecznej komunikacji jest mówienie o swoich potrzebach i odczuciach. Odmawiając jedzenia skupmy się na tym, aby przedstawić nasze postrzeganie sytuacji. Można powiedzieć na przykład: &#8222;Z przyjemnością zjadłabym sałatkę, którą przygotowałeś, ale nie jestem jeszcze głodna po obiedzie. Jak tylko zgłodnieję, to z pewnością jej spróbuję, bo wygląda bardzo apetycznie!&#8221;.</li><li><strong>Wyraź swoje emocje</strong> &#8211; to szczególnie ważne, jeśli rozmówca nalega, pomimo naszej odmowy. Można wtedy powiedzieć: “Naprawdę nie jestem w stanie zjeść drugiego kawałka. Twoje prośby wywołują u mnie dyskomfort, ponieważ mam wrażenie, że jeśli odmówię, będziesz na mnie zła. Tymczasem moja odmowa nie ma nic wspólnego z uczuciami, jakie mam do Ciebie&#8221;.</li><li><strong>Nazwij zachowanie</strong> &#8211; komunikat &#8222;Ja&#8221; pozwala uniknąć konfliktu, podobnie jak nazywanie konkretnych zachowań, które są dla nas trudne. Możesz powiedzieć np.: “Kiedy kładziesz mi jedzenie na talerz, denerwuję się. Naprawdę dołożę sobie, gdy będę głodna, bo wszystko jest pyszne i widzę, jak dużo serca włożyłaś w przygotowania”.&nbsp;</li><li><strong>Doceń intencję</strong> &#8211; często bliska osoba chce za pomocą jedzenia okazać nam miłość. Jej intencją nie jest wymusić na nas jedzenie, tylko zadbać o nas, pokazać nam, jak wiele dla niej znaczymy. Warto to dostrzec i powiedzieć np.: “Przygotowałaś tyle pysznego jedzenia, dziękuję za to! Teraz już nic nie zmieszczę, ale później wezmę sobie kawałek sernika. To mój ulubiony, super, że pamiętałaś o tym, by go przygotować”.&nbsp;</li></ol>



<p class="wp-block-paragraph">Asertywna komunikacja pomoże Ci również w sytuacji, gdy bliscy będą wygłaszać nieprzyjemne komentarze o Twoim wyglądzie, diecie czy wyborach życiowych. Możesz wykorzystać dokładnie te same strategie, aby bronić swoich granic. Nie ma nic złego w tym, że pewnych zachowań i komentarzy sobie nie życzysz i możesz z szacunkiem to wyrazić.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Święta to czas, w którym wiele z nas doświadcza stresu, obaw, presji, zmęczenia. Otaczają nas smakowite potrawy i zdarza się wiele okazji, by jeść z mniejszą uważnością.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Aby przeżyć święta spokojnie i móc naprawdę się zregenerować, warto stworzyć elastyczną strategię działania, dopasowaną do siebie. </strong>Regularnie sprawdzajmy, jak się czujemy, żeby nie odmawiać sobie wszystkiego, ale też nie objadać się. Warto również dać sobie zgodę na odmawianie jedzenia i przeżycie tego czasu w zgodzie ze sobą.&nbsp;</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Przeczytaj więcej:</strong></h3>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://psychobiota.pl/budowanie-motywacji-do-zmiany-nawykow-zywieniowych-u-kobiet-z-zaburzeniami-hormonalnymi/" data-type="URL" data-id="https://psychobiota.pl/budowanie-motywacji-do-zmiany-nawykow-zywieniowych-u-kobiet-z-zaburzeniami-hormonalnymi/">Budowanie motywacji do zmiany nawyków żywieniowych u kobiet z zaburzeniami hormonalnymi</a></li><li><a href="https://psychobiota.pl/jak-powinien-zywic-sie-pacjent-z-zaburzeniami-nastroju/">Jak powinien żywić się pacjent z zaburzeniami nastroju?</a></li><li><a href="https://psychobiota.pl/jak-budowac-psychiczna-odpornosc/">Jak budować psychiczną odporność?</a></li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">&#8212;</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autorka</strong>: mgr Magdalena Hajkiewicz-Mielniczuk</p>



<p class="wp-block-paragraph">Psycholożka, dietetyczka, psychodietetyczka, wykładowczyni akademicka, twórczyni i opiekunka merytoryczna studiów podyplomowych z psychodietetyki na Uniwersytecie WSB Merito. Ukończyła dietetykę na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym oraz psychologię i psychodietetykę na SWPS w Warszawie. Prowadzi podcast, bloga, platformę kursową, współtworzy projekt Przedsiębiorczy Dietetyk.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jej pacjenci to osoby, które chcą uzyskać trwałe efekty zmiany sylwetki, jedząc racjonalnie i bez zbędnych restrykcji. Wierzy, że każdy tak może! Pomaga w stałej zmianie nawyków żywieniowych, odzyskiwaniu kontroli nad procesem jedzenia oraz naprawie relacji z jedzeniem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Regularnie występuje jako ekspertka w mediach i telewizji, a jej artykuły ukazały się między innymi w: &#8222;Women’s Health&#8221;, &#8222;Men’s Health&#8221;, &#8222;SHAPE&#8221; oraz &#8222;KIF&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Budowanie motywacji do zmiany nawyków żywieniowych u kobiet z zaburzeniami hormonalnymi</title>
		<link>https://psychobiota.pl/budowanie-motywacji-do-zmiany-nawykow-zywieniowych-u-kobiet-z-zaburzeniami-hormonalnymi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Cichocka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Nov 2023 12:14:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[metoda woop]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[psychodietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[samorgulacja]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia hormonalne]]></category>
		<category><![CDATA[zasada smart]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://psychobiota.pl/?p=582</guid>

					<description><![CDATA[Z tego artykułu dowiesz się: Czym jest motywacja i jak ją utrzymać? Jaka jest różnica między samoregulacją a samokontrolą? Co wzmacnia, a co osłabia siłę woli? Na czym polega metoda WOOP? O czym należy bezwzględnie pamiętać w kontakcie z pacjentką przewlekle chorą? Osoby, które zmagają się z zaburzeniami hormonalnymi, często mają ogromne doświadczenie związane z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Z tego artykułu dowiesz się:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Czym jest motywacja i jak ją utrzymać?</li><li>Jaka jest różnica między samoregulacją a samokontrolą?</li><li>Co wzmacnia, a co osłabia siłę woli?</li><li>Na czym polega metoda WOOP?</li><li>O czym należy bezwzględnie pamiętać w kontakcie z pacjentką przewlekle chorą?</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Osoby, które zmagają się z zaburzeniami hormonalnymi, często mają ogromne doświadczenie związane z różnymi dietami. Wiele razy próbowały zmienić swoje nawyki żywieniowe, ale rezultaty nie były satysfakcjonujące. Między innymi właśnie dlatego rezerwy ich energii i motywacji mogą być już niewielkie. Kluczowe jest tu uświadomienie, że <strong>zmiana to cały proces, a nie pojedyncze zdarzenie.</strong> Jeśli pacjentka naprawdę to zrozumie i przyjmie taki punkt widzenia za własny, o wiele łatwiej będzie jej utrzymać długotrwałą motywację w dążeniu do zmiany nawyków.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto bowiem pamiętać, że nawet najlepiej rozpisany plan dietetyczny nie przyniesie żadnych rezultatów bez utrzymania zaangażowania Pacjentki w jego realizację. Dlatego tworząc plan, który ma przybliżyć pacjenta do upragnionego celu poprzez zmianę nawyków, należy zawsze uwzględnić przeszkody, które nieuchronnie pojawią się na drodze do celu.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Samo pozytywne myślenie tu nie wystarczy. Dlaczego? Bo motywacja to przede wszystkim działanie!</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czym jest motywacja?</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">To stan gotowości do określonego działania wzbudzony potrzebą. Słowo <em>motywacja</em> pochodzi z języka łacińskiego (<em>moveo</em>, <em>movere</em>) i oznacza tyle, co: <em>wprawiać w ruch</em>, <em>popychać</em>, <em>poruszać</em>.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">W języku polskim w słowie <em>motywacja </em>znajdziemy zbitkę dwóch słów: <em>motyw</em> i <em>akcja</em>, a więc trzeba mieć określony cel i podjąć jakieś działanie. Sama wizualizacja tego, co chcemy osiągnąć, nie wystarczy. Musimy przecież podjąć określoną akcję, aby zrealizować cel. Z kolei do działania potrzebujemy energii.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tym właśnie jest motywacja – budowaniem zaangażowania do działania i to na wielu poziomach: </p>



<ul class="wp-block-list"><li>poznawczym (myśli i przekonania), </li><li>emocjonalnym (regulacja emocji), </li><li>behawioralnym (zachowania, nawyki i rytuały), </li><li>relacyjnym (relacji z innymi).</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Bo zdrowie to składowa nie tylko dobrego samopoczucia fizycznego, ale też psychicznego i społecznego (relacyjnego).&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tak wieloetapowo zbudowana chęć do działania sprzyja wykształceniu mechanizmu samoregulacji (a nie samokontroli) u Pacjenta. I jest to proces, w którym psychodietetyk powinien zawsze wspierać Pacjenta. Bo samoregulacja sprawia, że Pacjentka sama chce działać i wierzy, że to, co robi, przyniesie jej realne korzyści.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong><em>Samoregulacja</em></strong><strong> czy </strong><strong><em>samokontrola?</em></strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Samoregulacja to działanie skupione wokół podnoszenia dobrostanu organizmu, jest to tzw. <strong>demokratyczny władca</strong>. Samokontrola natomiast to działanie ukierunkowane na realizację celów, czyli tzw. <strong>autorytarny dyktator</strong>.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Budowanie motywacji do zmiany nawyków żywieniowych, zwłaszcza u osób przewlekle chorych, to nie może być wyścig w drodze do celu. To powinien być spacer we własnym tempie, dostosowany do aktualnych możliwości i motywacji pacjentki. Koncentrujemy się na stopniowym podnoszeniu samopoczucia i motywacji, a nie odhaczaniu kolejnych celów.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego należy wspierać pacjentki w nabywaniu umiejętności samoregulacji, a nie samokontroli.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak utrzymać odpowiedni poziom motywacji?&nbsp;</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Motywacja w dążeniu do zmiany jest kluczowa. Jednak trudno jest utrzymać ją na poziomie, który napędza do zmiany. Najnowsze badania pokazują, że w zachowaniu motywacji i osiąganiu zamierzonych celów skuteczna okazuje się <strong>metoda WOOP</strong>. Co ciekawe, stoi ona nieco w kontrze do znanej i często zalecanej metody pozytywnego myślenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Twórczynią metody WOOP jest prof. Gabriele Oettingen, która stworzyła ją na podstawie dwudziestu lat badań naukowych nad motywacją. Jej dociekania wykazały, że metoda pozytywnego myślenia nie działa tak dobrze, jak do niedawna sądzono. Ba! W niektórych wypadkach może być wręcz szkodliwa! Metoda ta może bowiem osłabiać naszą motywację i utrudniać podjęcie realnych działań. Wizualizacja celu będzie skuteczna tylko wtedy, jeśli zestawi się ją z potencjalnymi przeszkodami i konkretnym planem działania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Prof. Oettingen uważa, że najpierw powinniśmy ustalić nasz cel oraz nazwać korzyści, jakie uzyskamy z jego osiągnięcia. Następnie należy opisać przeszkody, które mogą nam uniemożliwić realizację celu. Na koniec powinniśmy stworzyć dokładny plan radzenia sobie w przypadku wystąpienia tych przeszkód. Tak właśnie powstała metoda WOOP, czyli:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>W</strong> (wish) – cel.</li><li><strong>O </strong>(outcome) – wynik.</li><li><strong>O </strong>(obstacle) – przeszkoda.</li><li><strong>P </strong>(plan) – plan.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Naturalnie, cel należy sformułować zgodnie z <strong>zasadą SMART</strong>, czyli powinien on być:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>S </strong>(specific) &#8211; konkretny.</li><li><strong>M </strong>(measurable) &#8211; mierzalny.</li><li><strong>A </strong>(achievable) &#8211; osiągalny.</li><li><strong>R </strong>(relevant) &#8211; istotny.</li><li><strong>T </strong>(timely bound) &#8211; określony w czasie.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Metoda WOOP pozwala zrównoważyć brak energii i motywacji, z którymi często można spotkać się u Pacjentek dotkniętych chorobami przewlekłymi, takimi jak zaburzenia hormonalne. Poprzez dopuszczenie istnienia planu awaryjnego (np. jeśli zjem lody na spotkaniu z koleżankami, to na drugi dzień wykonam serię dodatkowych ćwiczeń), daje się Pacjentce poczucie sprawczości i zapobiega demotywacji w przypadku odejścia od pierwotnego planu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Innymi narzędziami pomocnymi w pracy nad motywacją u Pacjentki przewlekle chorej są m.in.:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Inwentarz Depresji Becka (BDI-II) </strong>–&nbsp; skala przesiewowa, która pomoże określić,&nbsp; w jakiej kondycji psychicznej jest pacjentka.</li><li><strong>Dialog motywujący</strong>, który służy wzmocnieniu u pacjentki jej własnej, wewnętrznej motywacji.</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Siła woli a motywacja u pacjentek przewlekle chorych</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Siła woli to umiejętność zarządzania procesami poznawczymi, emocjonalnymi i behawioralnymi, do której potrzebujemy energii. Ta energia to nasze zasoby psychoenergetyczne. Niestety, osoby cierpiące na przewlekłe schorzenia, zazwyczaj nie mają ich zbyt dużo.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czynniki, które wyczerpują nasze zasoby energii:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>przebodźcowanie,</li><li>stres,</li><li>wielozadaniowość,</li><li>dużo obowiązków.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Czynniki, które sprzyjają gromadzeniu energii:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>odpoczynek,</li><li>przyjemności,</li><li>sen,</li><li>śmiech,</li><li>spotkania towarzyskie,</li><li>pasje,</li><li>aktywność fizyczna.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Biorąc pod uwagę tę wiedzę, widać jak ważne jest, dostosowanie planu zmian nawyków do możliwości danej osoby. W przypadku pacjentek, które mają mało zasobów psychoenergetycznych, metoda małych kroków przyniesie więcej długotrwałych efektów niż restrykcyjna zmiana, nastawiona na szybki rezultat. Działanie metodyczne i dostosowane do realnych możliwości będzie też sprzyjać budowaniu poczucia własnej skuteczności, co przełoży się na większą wewnętrzną motywację pacjentki.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Interdyscyplinarność to klucz do sukcesu</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na pacjentki cierpiące na brak równowagi w gospodarce hormonalnej należy patrzeć w sposób holistyczny. Często dzieje się przecież tak, że problemy z funkcjonowaniem jednego narządu prowadzą do nieprawidłowości w działaniu innych. Taka sytuacja potrafi mocno utrudnić postawienie właściwej diagnozy, co jest przecież niezbędne dla stworzenia właściwego planu leczenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Problemy hormonalne bywają powiązane m.in. z dolegliwościami dermatologicznymi czy psychologicznymi. Naturalnie nikt nie jest alfą i omegą, dlatego psychodietetyk – oprócz współpracy z lekarzami endokrynologiem – może (a nawet powinien) współpracować z innymi specjalistami, np. trenerem personalnym, psychologiem czy kosmetologiem.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bardzo ważne dla powodzenia procesu zmiany jest również wsparcie osób z najbliższego otoczenia pacjentki.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dążenie do zmiany to osobista podróż</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">To właściwie najważniejsza rzecz, którą warto zapamiętać. Otwieramy się na zmianę tylko wtedy, gdy działamy zgodnie z własnymi przekonaniami i mamy poczucie sprawczości. Sama zmiana natomiast to proces. A do jego skutecznego przeprowadzenia niezbędne są:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>jasno określony cel,</li><li>czas i cierpliwość,</li><li>zaangażowanie i konsekwencja,</li><li>plan działania uwzględniający przeszkody,</li><li>wsparcie społeczne.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Trzeba mieć na uwadze, że do gabinetów psychodietetycznych i dietetycznych zgłaszają się osoby w dużym stresie. To pacjentki, które często obawiają się oceny, krytyki i przedmiotowego traktowania. Dobry specjalista powinien dążyć do tego, aby takie osoby odzyskały sprawczość i podmiotowość. Należy pamiętać, aby zawsze wykazywać się:&nbsp;</p>



<ul class="wp-block-list"><li>empatią i wyczuleniem na indywidualne potrzeby pacjentki,</li><li>holistycznym podejściem do diagnozowania (ciało i umysł),</li><li>edukowaniem i psychoedukowaniem,</li><li>wielokierunkową motywacją (emocjonalną, poznawczą, behawioralną i relacyjną),</li><li>tworzeniem planu działania dostosowanego do możliwości pacjentki i nastawionego na długofalową poprawę jakości życia,</li><li>budowaniem zaangażowania pacjentki za pomocą sprawdzonych narzędzi, np. metody WOOP,</li><li>wsparciem pacjentki w nauce balansowania między powyższymi punktami i uświadomienie jej, że zawsze istnieje plan B.</li></ul>



<p class="wp-block-paragraph">Pamiętajmy też, że zgodnie ze słowami Charlesa Duhigga – autora popularnej książki „Siła nawyku”:</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Zmiana może nie pojawić się szybko, nie zawsze też jest łatwa. Ale z upływem czasu i włożonym wysiłkiem, niemal każdy nawyk może zostać przekształcony.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">&#8212;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Artykuł został napisany na podstawie wykładu Edyty Dutkiewicz, wygłoszonego na Konferencji Psychodietetyki, w lutym 2023 r. <a href="https://konferencja-psychodietetyki.pl/">https://konferencja-psychodietetyki.pl/</a> Druga edycja konferencji już w lutym 2024 r.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Przeczytaj więcej:</h3>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://psychobiota.pl/probiotyki-wsparciem-terapii-zaburzen-psychicznych/">Probiotyki wsparciem terapii zaburzeń psychicznych</a></li><li><a href="https://psychobiota.pl/stres-napedza-apetyt/">Stres napędza apetyt</a></li><li><a href="https://psychobiota.pl/os-mozgowo-jelitowa-jak-to-dziala/">Oś mózgowo-jelitowa. Jak to działa?</a></li></ul>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
